Jesli nie samolot, to co ?
January 6, 2009 3:57pm
Do transportu tak waznej osoby musiano uzyc czegos, co swoja konstrukcja gwarantowaloby stu procentowe bezpieczenstwo przelotu. Pojazd ten powinien charakteryzowac sie duzym zasiegiem, wiekszym niz wszystkie uzywane wowczas konstrukcje, niespotykanym pulapem i szybkoscia na tyle duza, by uciec nie tylko najszybszym mysliwcom, ale i niezauwazenie. Takie warunki spelnialy tylko niemieckie pojazdy typu Haunebu; najwieksza tajemnica i najwieksze osiagniecie naukowcow Trzeciej Rzeszy. To o nich w ostatnich dniach wojny wspominali w swoich przemowieniach dostojnicy hitlerowscy, mowiac o "cudownej broni".
Naukowcy niemieccy interesowali sie roznymi tajemnymi naukami. Bardzo powaznie traktowano stare eposy, legendy o bogach, ktorzy przybyli na Ziemie i posiadali mozliwosc przemieszczania sie w powietrzu. Wyslannicy Trzeciej Rzeszy juz dlugo przed wojna penetrowali te miejsca na swiecie, w ktorych starozytni bogowie wciaz byli "zywi" w miejscowej kulturze: Ameryke Srodkowa i Poludniowa, oba bieguny, Indie. Utrzymywano tez bliskie kontakty z magami pogardzanych przez "cywilizowany" swiat kultur i lamami tybetanskimi. Sluzby specjalne wykonaly tak wielka i efektywna prace, o jakiej nie snilo sie pozostalym wywiadom. Wszystko po to, by rozszyfrowac tajemnice starozytnych bogow.