O monstrualnych wezach morskich marynarze opowiadaja od tysiacleci. Czesc relacji mozna wrzucic miedzy marynarskie bajdy, ale wiele z nich potwierdzona zostala przez nobliwych swiadkow i uczonych. Gdyby jednak i one nie wystarczaly, jako posredni dowod pojawiaja sie szczatkach potworow, wyrzucanych co pewien czas na brzeg morski. Glownie w miejscach, gdzie wystepuja wyjatkowo zdradliwe dla zeglugi prady i podprady, siegajace glebin oceanow.
Przykladem relacje z polnocnych wybrzezy Szkocji. Jedna z nich, potwiedzona przez wielu swiadkow (w tym doktora Barclay'a i miejscowych notabli), pochodzi z roku 1808. Na plazy jednej z wysepek Archipelagu Orkady rybacy odnalezli gnijace szczatki czegos, co wspomniany lekarz opisal, jako potwora, ktory "mial trzy pary krotkich, miesistych pletw i wcale nie przypominal ryby".
Najczesciej odkrywane truchla klasyfikowano, jako morskie weze. Nauka dopiero od niedawna "przebakuje", ze wielkie zwierzeta, relikty minionych epok, mogly przetrwac w glebinach morz i oceanow, gdzie znalazly dogodne dla siebie warunki. Do szukania tam ratunku zmusily je wielkie kataklizmy, ktore w przeszlosci nawiedzily nasza planete. W tym uderzenie asteroidu sprzed 65 milionow lat, ktore nie tylko pozostawilo po sobie monstrualnych rozmiarow krater (na dnie Atlantyku na wschod od Florydy) oraz spowodowalo przesuniecie osi ziemskiej, gwaltowna zmiane klimatu, powodzie i kataklizmy, a wreszcie u schylku kredy, koniec ery dinozaurow na Ziemi.

Jesteś zalogowany/a jako Anonim. Chcesz Log out?

Komentarze

Aktualnie 0 komentarzy.

Aktualnie nie ma żadnych komentarzy. Come on be the first one!

Zostaw komentarz